Święty Brat Albert pozostawił po sobie nie tylko dzieła miłosierdzia, ale również głębokie refleksje dotyczące modlitwy, cierpienia i służby drugiemu człowiekowi. Jego słowa, choć wypowiedziane ponad sto lat temu, wciąż inspirują ludzi szukających sensu życia i prawdziwej miłości.
„Powinno się być dobrym jak chleb”
Jednym z najbardziej znanych zdań św. Brata Alberta są słowa:
„Powinno się być dobrym jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może ukroić sobie kęs i nakarmić się, jeśli jest głodny”.
To właśnie ta myśl stała się programem życia założyciela albertynów i albertynek. Święty widział w każdym człowieku oblicze Chrystusa. Szczególną troską otaczał ludzi ubogich, bezdomnych i odrzuconych.
Modlitwa jest fundamentem życia
Brat Albert wielokrotnie podkreślał znaczenie modlitwy. Uważał ją za źródło siły i warunek wytrwania w powołaniu.
Pisał:
„Jaka modlitwa, taka doskonałość, jaka modlitwa, taki dzień cały. Modlitwa jest warunkiem nawracania dusz. Bez modlitwy niepodobna wytrwać w powołaniu”.
Według świętego modlitwa nie zależy od uczuć ani wzruszeń. Najważniejsze jest wierne pełnienie woli Bożej.
Bóg jest źródłem pokoju
Święty Brat Albert doświadczał wielu cierpień i życiowych trudności. Mimo to odnajdywał wewnętrzny pokój.
Wyznawał:
„W myślach o Bogu i o przyszłych rzeczach znalazłem szczęście i spokój, którego daremnie szukałem w życiu”.
Zachęcał również, aby nie ulegać niepokojowi.
„Po co się niepokoić, wszak Bóg w nas, a my w Nim, a poza tym wszystko takie mało znaczące”.
Miłość do najbardziej opuszczonych
Patron ubogich przypominał, że szczególna miłość należy się ludziom najbardziej cierpiącym i pozostawionym samym sobie.
„Im więcej kto opuszczony, z tym większą miłością służyć mu trzeba, bo samego Pana Jezusa zbolałego w osobie tego ubogiego ratujemy”.
Ta postawa stała się fundamentem działalności zgromadzeń albertyńskich, które do dziś służą potrzebującym.
Aktualne przesłanie świętego
Słowa św. Brata Alberta przypominają, że świętość rodzi się z codziennej miłości, modlitwy i troski o drugiego człowieka. Nie wymaga nadzwyczajnych czynów, lecz gotowości do dzielenia się sobą.
Jak sam mówił:
„Ten jest dobry, kto chce być dobry”.
To proste zdanie pozostaje jednym z najpiękniejszych przesłań pozostawionych przez świętego, którego Kościół wspomina 17 czerwca.
Tekst: Grzegorz Kozłowski






