W audycji „Szlakiem świętych” Małgorzata Kurzajewska-Zarinach wraz z siostrą Tobiaszą zaprosiły słuchaczy do przeżycia Wielkiego Tygodnia oczami Marii Magdaleny. To właśnie ona staje się wyjątkową przewodniczką po tajemnicy męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa.
Ta, która wytrwała
Maria Magdalena jest postacią niezwykłą, bo jej obecność przy Jezusie nie kończy się w chwili cierpienia. Ona nie ucieka spod krzyża, nie odwraca wzroku, nie wycofuje się wtedy, gdy przychodzi ból i bezradność. Trwa. Towarzyszy. Jest wierna. To właśnie ta wierność staje się jednym z najpiękniejszych rysów jej świętości.
Jak podkreśla siostra Tobiasza, Maria Magdalena mogła wytrwać przy Jezusie dlatego, że wcześniej sama doświadczyła głębokiego uzdrowienia i miłości. Spotkanie z Chrystusem przemieniło jej serce. Dzięki temu patrzyła już inaczej – nie tylko na Jezusa, ale także na siebie i całe swoje życie. Kto naprawdę doświadczył miłości Boga, ten potrafi zostać także przy cierpieniu.
Relacja Marii Magdaleny z Jezusem była pełna wdzięczności, bliskości i duchowej miłości. Była uczennicą wierną do końca. Szła za Nim przez krzyż, grób i poranek zmartwychwstania. Właśnie dlatego jej postać tak mocno przemawia szczególnie w Wielkim Tygodniu, gdy Kościół przeżywa najważniejsze wydarzenia historii zbawienia.

Triduum Paschalne pełne bliskości
W Wielki Czwartek Maria Magdalena przypomina, że prawdziwa bliskość z Jezusem rodzi się z wdzięczności. Uczy, że służba nie jest ciężarem, ale odpowiedzią serca na otrzymaną miłość. Bycie uczniem zaczyna się nie od wielkich deklaracji, ale od relacji.
W Wielki Piątek jej postawa staje się szkołą obecności. Maria Magdalena stoi pod krzyżem i uczy, że miłość nie zawsze polega na działaniu. Czasem największym darem jest po prostu bycie przy kimś cierpiącym. Bez ucieczki, bez łatwych słów, bez udawania, że wszystko da się naprawić. Jej obecność pokazuje także zgodę na własną bezsilność.
Wielka Sobota odsłania jeszcze inny wymiar jej drogi. To czas ciszy, tęsknoty i trwania bez odpowiedzi. Właśnie wtedy Maria Magdalena uczy, że także milczenie może być modlitwą. Bóg działa również wtedy, gdy wydaje się nieobecny. Wierność w ciemności nie jest pustką. Jest dojrzewaniem nadziei.
W poranek zmartwychwstania Maria Magdalena idzie do grobu, choć wciąż jest ciemno. Szuka Jezusa, płacze, a potem słyszy swoje imię. To właśnie ten moment staje się przełomem. Rozpoznaje Pana i biegnie, by powiedzieć uczniom: „Widziałam Pana”. Staje się pierwszym świadkiem zmartwychwstania. To szczególnie poruszające, bo w tamtym świecie świadectwo kobiety nie miało wielkiej mocy prawnej, a jednak to właśnie jej Jezus powierza tak ważną misję.

Dobry jest Pan dla ufnych, dla duszy, która Go szuka
Historia Marii Magdaleny pokazuje, że Bóg jest blisko ludzi zranionych, szukających i wiernych mimo ciemności. Jej droga staje się lustrem dla naszej własnej drogi. Każdy z nas zna doświadczenie bólu, straty, ciszy i pytań bez odpowiedzi. Każdy też potrzebuje usłyszeć swoje imię wypowiedziane przez Boga.
Dlatego Maria Magdalena może być dla nas przewodniczką nie tylko w Wielkim Tygodniu, ale także w codzienności. Uczy, że miłość jest silniejsza niż lęk, wierność silniejsza niż zwątpienie, a nadzieja silniejsza niż śmierć. I przypomina, że nawet po najciemniejszej nocy przychodzi światło zmartwychwstania.
Tekst: Maria Skonieczka
Źródło zdjęcia głównego: Kadr z serialu The Chosen





