W Watykanie zakończył się wczoraj konsystorz – spotkanie kardynałów z całego świata. Wzięło w nim udział 170 hierarchów. To okazja do bliższego poznania i dyskusji na tematy ważne dla Kościoła – mówił po powrocie z Rzymu metropolita krakowski kardynał Grzegorz Ryś.
Jak wyglądały obrady kardynałów?
Takie spotkania temu służą, temu żeby się kardynałowie mogli poznać, porozmawiać, posłuchać się nawzajem. Pracowaliśmy cały czas w grupach, co sprawiało, że każdy mógł się i to wielokrotnie wypowiedzieć, jakby każdy został usłyszany. Te wnioski były przekazywane potem Ojcu Świętemu. Ojciec Święty zasadniczo słuchał więcej niż mówił, wyraźnie pokazując, że Mu zależy na tym, żeby nie wypełniać swojego urzędu apostolskiego w samotności – wyjaśniał duchowny.
Jaka była metoda pracy i co z tego wynika?
Metoda pracy była kontynuacją metody synodalnej zapoczątkowanej przez papieża Franciszka podczas ostatniego synodu.
Kardynałowie siedzieli przy okrągłych stołach i rozmawiali na konkretne tematy, stosując tę metodę rozmowy w Duchu Świętym, zaproponowaną na synodzie biskupów, więc to jest też ważne. Ja to czytam w kluczu ciągłości pontyfikatu papieża Leona w odniesieniu do tego, co proponował Kościołowi papież Franciszek – dodał metropolita krakowski.
Kiedy następny konsystorz?
Papież Leon XIV zapowiedział, że konsystorze będą organizowane regularnie raz w roku. Najbliższy odbędzie się w czerwcu przed uroczystością świętych Piotra i Pawła.
Tekst: Katarzyna Wasilewska
Źródło zdjęcia głównego: @Vatican Media






