W obliczu narastającego konfliktu na Bliskim Wschodzie irański ajatollah Seyed Mostafa Mohaghegh Damad zwrócił się z publicznym apelem do papieża o działania na rzecz pokoju. Duchowny poprosił głowę Kościoła katolickiego o wsparcie w powstrzymaniu dalszej eskalacji przemocy w regionie.
Apel o zatrzymanie spirali przemocy
List ajatollaha pojawił się w czasie, gdy konflikt między Iranem, Stanami Zjednoczonymi i Izraelem rozszerza się na kolejne obszary Bliskiego Wschodu. Irański duchowny zwrócił się do papieża z prośbą o wykorzystanie autorytetu moralnego Kościoła, aby wezwać światowych przywódców do powściągliwości.
Ajatollah podkreślił w swoim przesłaniu, że pokój i sprawiedliwość są wspólną wartością wszystkich religii monoteistycznych. Według niego zasady moralne obecne w religiach powinny prowadzić do zakończenia przemocy i poszanowania życia ludzkiego.
Krytyka ataków na cele cywilne
W liście duchowny odniósł się także do skutków działań wojennych. Zwrócił uwagę na zniszczenia infrastruktury cywilnej oraz ofiary wśród ludności.
Według ajatollaha w wyniku bombardowań zniszczono m.in. ośrodki medyczne, naukowe i badawcze, co – jak podkreślił – narusza międzynarodowe normy oraz zasady ochrony obiektów cywilnych.
Duchowny wezwał papieża, aby przypomniał światowym przywódcom o nauczaniu Jezusa Chrystusa dotyczącym pokoju i poszanowania życia.
Głos umiarkowanego duchownego
Seyed Mostafa Mohaghegh Damad należy do grona znanych uczonych religijnych w Iranie. W strukturze szyickiego duchowieństwa jest postrzegany jako umiarkowany i pragmatyczny intelektualista.
W przeszłości wielokrotnie wzywał władze Iranu do refleksji nad polityką państwa oraz do zmiany kursu w kwestiach społecznych i religijnych. Jego wystąpienia często podkreślają potrzebę dialogu oraz większej otwartości w życiu publicznym.
Papież apeluje o powrót do dialogu
W ostatnich dniach także papież Leon XIV wielokrotnie wyrażał głębokie zaniepokojenie sytuacją na Bliskim Wschodzie. Podczas modlitwy Anioł Pański wezwał strony konfliktu do zatrzymania przemocy i powrotu do dyplomacji.
Ojciec Święty podkreślił, że trwałego pokoju nie można budować na groźbach i użyciu broni. Jego zdaniem jedyną drogą jest dialog oraz odpowiedzialność moralna narodów za dobro ludzi żyjących w regionie.
Tekst: Grzegorz Kozłowski | za: NCR
Źródło zdjęcia głównego: CNS/Paul Haring






