3 października 2026
Błogosławieństwo czy przekleństwo? O wyborach człowieka i miłosierdziu Boga
Audycja powstała w Radiu Warszawa, 106 i 2FM. Lubisz nas słuchać? Wejdź na www.radiowarszawa.com.pl i wspieraj. Biblia krok po kroku.
Zapraszają ojciec prof. dr hab. Waldemar Linke, pasjonista, i Joanna Człapska, Bractwo Słowa Bożego. Szczęść Boże! Szczęść Boże! Witamy w kolejnym odcinku audycji Biblia krok po kroku.
Tematem dzisiejszej rozmowy będzie 26 rozdział Księgi Kapłańskiej. Proszę ojca, dlaczego Pan Bóg na pierwszym miejscu, w pierwszym, drugim wersecie tegoż rozdziału, stawia zakaz bałwochwalstwa i nakaz czczenia szabatów? Bardziej pyta Pani, dlaczego te dwie sprawy są ze sobą zestawione, czy dlaczego akurat te sprawy są potraktowane jako najważniejsze? I dlaczego jako zestawione? No bo wiemy, dlaczego zakaz bałwochwalstwa, bo Bóg jest pierwszy, jedyny i najważniejszy. I to już mamy w dekalogu powiedziane bardzo wyraźnie.
Bardziej chodzi mi o to właśnie zestawienie ich razem. Jest takie hiszpańskojęzyczne, choć pochodzące z Ameryki Południowej, powiedzonko, słowa dziewczyny, którymi zwraca się ona do chłopaka. Ty mówisz, że mnie kochasz, tylko mi nie mówisz kiedy.
To jest właśnie podstawa tego związku. Że Bóg jest jeden, że to wyklucza jakąkolwiek formę bałwochwalstwa, no to jest dla nas oczywiste. I dla pierwszych czytelników Księgi Kopłańskiej też było oczywiste.
Natomiast ten związek odnosi się do kwestii tego, kiedy Bóg jest dla nas najważniejszy zawsze. To znaczy zarówno wtedy, jak wraz z Nim tworzymy ten świat, jak i wtedy, kiedy odwołując się do tego, co On pokazał i nakazał, odpoczywamy. Zajmujemy się Nim, a nie przerabianiem tego świata na jeszcze lepszy.
Ten związek między jedynością Boga i świętowaniem czasu to jest związek, który z zasady teologicznej, można by powiedzieć z dogmatu jedyności Boga, tworzy duchowość. A więc sposób życia, tym w co wierzymy, przeżywania tego, w co wierzymy, to jest ten moment, kiedy nasza wiara kształtuje nasze życie, nadaje mu formę. A to jest ważne, żeby wiara nie była tylko kwestią przekonań, ale przede wszystkim, żeby była tą siłą, która tworzy nasze życie w określonej formie.
To czy można powiedzieć, że kapłańska 26 przedstawia dwie drogi? Drogę błogosławieństwa za posłuszeństwo przykazaniom i przekleństwa za ich odrzucenie? Można to z całą pewnością powiedzieć o tym rozdziale, jak i o całym Pięciu Księgu, a przynajmniej o tym, co się dzieje od zawarcia przymierza do końca Pięciu Księgu. Czyli o prawach przymierza, o życiu Izraela w przymierzu z Bogiem. Ponieważ błogosławieństwo i przekleństwo nie są tutaj przedstawione jako arbitralne decyzje Pana Boga.
Lubię Cię. Masz cukierka. Nie lubię Cię.
Podstawię Ci nogę. Nie o to chodzi. Błogosławieństwo i przekleństwo opisane są jako konsekwencje ludzkich wyborów.
Czym jest ta droga błogosławieństwa? Jest drogą, którą człowiek wybiera, żyjąc zgodnie z tym, do czego się zobowiązał wobec Boga. Droga przekleństwa to jest droga wewnętrznego konfliktu. Dlaczego to życie pęka? Bo spowodowaliśmy, że co innego, żeśmy przyjęli jako nasze zobowiązania, a co innego przyjęliśmy jako naszą praktykę.
To się nie da skleić. To się zawsze będzie rozłazić. I ta perspektywa błogosławieństwa i przekleństwa związana z przymierzem tutaj zostaje przywołana wprost.
Ta sytuacja, już tak wybiegając w przyszłość, jeszcze radykalniej ujęta będzie w końcówce Księgi Potworzonego Prawa. Jeszcze bardziej ta idea będzie rozwinięta. Ale warto już tutaj zauważyć związek.
To jest ten sam kierunek myślenia. A proszę powiedzieć, co mówi o charakterze Boga fragment o tym, że nawet po wygnaniu i karze, jeśli lud uzna swoją winę, Bóg pamięta o swoim przymierzu. To są wersety 44 i 45.
Przymierze rozumiane jako akt prawny, na przykład przymierze zawierane między dwoma monarchami, to był akt, który obowiązywał dopóki nie został złamany albo wypowiedziany. W momencie, kiedy jedna ze stron naruszyła warunki tych wzajemnych zobowiązań, to po prostu nie istniały. Już nie było sojusznika, tylko był były sojusznik, czyli najniebezpieczniejszy z wrogów, bo to jest ten, który się zdecydował przyjść od przyjaźni do wrogości.
Stwierdzenie, że złamane przymierze da się naprawić uznaniem swoich win, pokutą, w tym kontekście politycznym absolutnie nie jest oczywiste. To, że Bóg składa taką deklarację, jest wyrazem Jego łaskawości. I to nie takiej łaskawości, że ktoś komuś łaskę robi, tylko takiej łaskawości, że mógł zabić, a ocalił, a nie zabił.
Więc jest to akt miłosierdzia rozumianego w sposób jak najbardziej radykalny. Nieodwołalność skutków złamania przymierza to było to, co było gwarancją jego zachowania. Jeżeli by w polityce powiedzieć, umawiamy się, że będzie tak, ale jak zrobisz zupełnie inaczej, to też się nic nie stanie, no to przecież jest kpina.
Raczej w relacjach międzyludzkich obowiązuje taka więź jak między żółwiem a wężem w pewnym gruzińskim toaście, gdzie wąż płynie na żółwiu i mówi jak ugryzę, to zrzuci. A żółw mówi jak zrzucę, to ugryzie. I to jest największa gwarancja przyjaźni.
Tutaj tego nie ma. Absolutnie nie. Bóg rezygnuje z narzędzi, które ma, z narzędzi przemocy.
Rezygnuje ze strachu, w którym mógłby utrzymać człowieka. Stawia na miłość, bo tylko w ten sposób można pokonać grzech, pokonać niewierność, pokonać nieszczerość itd. Bóg jest miłością.
No właśnie. Jak to się ma do kontekstu historycznego? Możemy rozsądnie założyć, że za taką rewolucją, jaka nastąpiła w tym zdaniu przywołanym wcześniej przez panią, musi stać jakieś doświadczenie, że Bóg taki jest. A więc cała ta ścieżka kryzysu i miłości Bożej, która jest większa niż ten kryzys, musi być już ścieżką przerobioną.
Bóg już musiał ukazać tę swoją miłość w konkretnych aktach miłosierdzia. A więc rozsądnie by było osadzić ten tekst raczej w sytuacji powygnaniowej. Kiedy ta wspólnota religijna w Judei skoncentrowana wokół Jerozolimy czuje się kochaną przez Boga, chociaż ma za sobą tę bolesną historię winy, kary, wybawienia i powrotu.
Bardzo dziękuję. Proszę o zadanie dla słuchaczy. Drodzy Państwo, w Księdze Kapłańskiej w 26 rozdziale w wersycie 12 pojawia się stwierdzenie prawie dosłownie powtórzone w Księdze Apokalipsy w rozdziale 21 werset 3. Porównajmy ze sobą te słowa, brzmiące bardzo podobnie i zastanówmy się, czy one w obydwu tych tekstach znaczą to samo.
Co stanowi istotną różnicę między przywołaniem tego samego stwierdzenia w jednej i w drugiej Księdze w Starym Testamencie i w Nowym Testamencie. Dziękuję. Drodzy Państwo, bardzo serdecznie prosimy Was, abyście pamiętali o Radiu Warszawa i o tym, żeby je wspomagać.
To jest nasze radio, dlatego, że jest dla nas, ale też dlatego, że jesteśmy za nie wspólnie odpowiedzialni. Rozmawili dla Państwa ojciec profesor Waldemar Linka i pani Joanna Człapska, czyli Bractwo Słowa Bożego. Szczęść Boże! Szczęść Boże! Radio Warszawa tworzy program dzięki wsparciu finansowemu słuchaczy.
Jeśli podobała Ci się ta audycja, wejdź na www.wspierajradiowarszawakom.pl i dołącz do grona darczyńców.