Home / Wiadomości  / Kopciuchy to nadal palący problem

Kopciuchy to nadal palący problem

fot. canva

Ponad 41,5 tysiąca starych pieców wciąż zatruwa powietrze w metropolii warszawskiej. Chodzi o nielegalne, pozaklasowe kotły na węgiel i drewno, które pozostały w gminach okołowarszawskich. Zgodnie z uchwałą antysmogową tzw. kopciuchy nie powinny już funkcjonować.

 

W tzw. „warszawskim obwarzanku” (skupiającym 39 gmin) nadal używanych jest aż 41 518 nielegalnych, pozaklasowych kotłów na węgiel i drewno. To one stanowią główne źródło zanieczyszczeń powietrza – informuje rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego. Tempo likwidacji tych urządzeń jest bardzo wolne. W zeszłym roku wymieniono ich zaledwie 2636, co stanowi niewiele ponad 6 procent.

 

To jest bardzo duża liczba, jeżeli porównamy te -bez mała- 42 tysiące kopciuchów w obwarzanku Warszawy do obwarzanka Krakowa, który przecież uważany jest za polską stolicę smogu, to mamy tam takich kopciuchów prawie czterokrotnie mniej. To pokazuje skalę problemu, z jakim będziemy musieli się zmierzyć na Mazowszu – mówi rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego, Piotr Siergiej.

 

Zanieczyszczone powietrze jest bardzo groźne dla zdrowia i życia – podkreśla rzecznik.

 

Badania pokazują, że zanieczyszczone powietrze odbiera nam zdrowie, co się wiąże z krótszym życiem, więc to jest istotny argument, który warto mieć na uwadze, jeżeli żyjemy w takiej zasmogowanej miejscowości. I to się wiąże również z szeregiem chorób układu sercowonaczyniowego, czyli udarami i zawałami. Wiąże się oczywiście także z chorobami płuc – dodaje Piotr Siergiej.

 

Za używanie starego pieca grozi mandat do 500 zł. Jednak niektóre gminy nie mają narzędzi, by weryfikować sytuację.

 

Mamy dużo kopciuchów, wiemy, że one są nielegalne, a jednocześnie jest to sytuacja, w której gminy nie za bardzo mają jak dyscyplinować swoich mieszkańców, żeby te kopciuchy likwidowali, bo gminy nie mają straży miejskiej. Niektóre, tak jak Otwock na przykład, kilka lat temu zlikwidował swoją Straż Miejską – dodaje Piotr Siergiej.

 

Obecnie w tzw. „obwarzanku warszawskim” największa liczba przestarzałych pieców jest w Karczewie (3537), Otwocku (3362) i Wołominie (2743). Najmniej kotłów dymi w Podkowie Leśnej – 83.

 

Polski Alarm Smogowy sprawdził ile kotłów rocznie wymienianych jest w gminach aglomeracji warszawskiej, by przekonać się jak długo potrwa ich likwidacja. W zeszłym roku w gminnych programach dotacyjnych i programie Czyste Powietrze wymieniono zaledwie 2636 sztuk. Najwięcej w Warszawie (505), Otwocku (169) i Halinowie (131), najmniej w Podkowie Leśnej (3), Ząbkach (9) i Zielonce (14).

 

Biorąc pod uwagę aktualne tempo wymian pieców, Lesznowola poradziłaby sobie z tym problemem za 57 lat, nieco wcześniej kotły zlikwidują Ząbki za 53 lata oraz Karczew z Wołominem za 45 lat. Najszybciej kotły wymieniają mieszkańcy Pruszkowa, gdzie – jeśli tempo wymiany zostanie utrzymane – ostatni „kopciuch” zniknie za półtora roku.

 

Krzysztof Jędrasik

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików cookies na swoim urządzeniu więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close