Home / Wiadomości  / Granat i dziury w drogach- czym zajmuje się ZDM

Granat i dziury w drogach- czym zajmuje się ZDM

fot.canva

Nietypowe znalezisko na parkingu Zarządu Dróg Miejskich. W jednym z odholowanych samochodów drogowcy znaleźli granat. Czy znalezisko okazało się niebezpieczne?

 

– Czekał przez te pół roku na właściciela, a właściciel się nie zgłosił. Samochód przeszedł na własność miasta. Zajrzeliśmy więc do środka. Znaleźliśmy granat. Niespodzianka okazała się jeszcze większa później, gdy została na miejsce wezwana policja i straż pożarna, saperzy, zajęli się tym granatem. Okazało się, że ten granat to jest atrapa ćwiczebna. W środku schowany był tysiąc złotych – mówił w Poranku z Radiem Warszawa rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich Jakub Dybalski.

 

Rzecznik mówił także o kończącym się sezonie zimowym, który ze względu na zmienną pogodę nie był łatwy dla drogowców.

 

– Raz jest cieplej, woda wnika w jakieś mikroszczeliny, potem robi się troszkę poniżej zera, a ona zamarza, więc ten asfalt rozsadza. No i w zasadzie w ten sposób tworzą się właśnie dziury na jezdni. I rzeczywiście tych zgłoszeń,jeśli chodzi o wykruszenia mieliśmy tej zimny dużo więcej, niż było to w poprzednich latach – zauważył rzecznik.

 

Każdy przypadek ubytku drogowego można zgłaszać do służb miejskich w Warszawie. Jak to zrobić?

 

– Jeżeli coś takiego zauważymy, najprostsze rozwiązanie to skorzystać z 19-115 – zadzwonić, skorzystać z aplikacji albo ze strony internetowej. Nie musimy wiedzieć, jakiej jednostce miejskiej należy go zgłosić. To zgłoszenie trafia tam, gdzie trafić powinno. Bardzo szybko trafia do nas do naszego pogotowia drogowego – radzi Dybalski.

 

Drogowcy podejmą interwencję w zależności od miejsca i rozmiaru uszkodzenia.

 

– Jeżeli ta dziura bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, to my ją naprawiamy przynajmniej prowizorycznie w ciągu 24 godzin, tak żeby ona wytrzymała do wiosny. To jest taki standard, który w Warszawie przyjęliśmy. Natomiast jeżeli to jest jakieś wykruszenie, które nie zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego bezpośrednio, np. jest na bocznym chodniku czy bocznym dojeździe, to zależy od rodzaju drogi, taka dziura jest naprawiana w ciągu 3, 6, albo 9 dni – wyjaśnia nasz rozmówca.

 

Tylko w grudniu minionego roku pracownicy Pogotowia Drogowego dostali 824 zgłoszenia o ubytkach.

 

 

Wojciech Dudkowski

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików cookies na swoim urządzeniu więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close