
Święty Jan Maria Vianney, zwany także proboszczem z Ars, urodził się 8 maja 1786 r. we wsi Dardilly koło Lyonu. Był czwartym z sześciorga dzieci biednych wieśniaków. Już w dzieciństwie wyróżniał się pobożnością, choć dorastał w trudnych czasach. Wybuchła rewolucja francuska i Kościół został wkrótce poddany prześladowaniom. Miejscowa szkoła parafialna została zamknięta; dopiero w 1795 r. otwarto nową, do której uczęszczał w przerwach od prac w polu. Mimo późnego startu nauczył się czytać i pisać dopiero w wieku siedemnastu lat.
Na szczególną uwagę zasługuje jego pierwsza komunia. Kiedy w okolicy trwały prześladowania, młody Jan przyjął sakrament potajemnie w szopie przerobionej na kaplicę. Ten akt odwagi mocno wpłynął na jego późniejsze życie.
Droga do kapłaństwa pełna prób
Po przywróceniu swobody kultu religijnego w 1801 r. Jan postanowił zostać księdzem, choć jego ojciec początkowo się sprzeciwiał. W 1803 r. rozpoczął naukę w szkole parafialnej w Écully u ks. Karola Balleya; to właśnie ten kapłan udzielał mu lekcji łaciny. Nauka szła mu z trudem, lecz wsparcie duchownego pomogło przetrwać ciężkie chwile.
Mimo trudności językowych Vianney nie poddawał się. Po krótkiej przerwie związanej ze służbą wojskową, podczas której choroba uchroniła go przed udziałem w wojnie, powrócił do seminarium. W roku 1812 wstąpił do niższego seminarium w Verriérs, a w 1813 do seminarium wyższego w Lyonie. Studia filozoficzne prowadzone po łacinie przerosły jego możliwości; przełożeni sugerowali nawet rezygnację. Znów pomógł mu ks. Balley. Dzięki jego wstawiennictwu Vianney mógł zdawać egzaminy w języku francuskim, co otworzyło mu drogę do święceń kapłańskich. 13 sierpnia 1815 r. przyjął święcenia w Grenoble, mając 29 lat.
Pierwsze lata posługi i droga do Ars
Młody kapłan rozpoczął służbę jako wikariusz w Écully, gdzie pomagał ks. Balleyowi. Początkowo nie mógł słuchać spowiedzi, dlatego chrzcił, udzielał ślubów i nauczał religi. Wyróżniał się gorliwością; całą pensję rozdawał ubogim i umartwiał się za swoich penitentów. Po śmierci ks. Balleya w 1817 r. Kuria Arcybiskupia skierowała go do wioski Ars w departamencie Ain.
Parafia w Ars była wówczas biedna i zaniedbana religijnie. Wielu mieszkańców nie znało katechizmu, a niedzielne Msze św. były często opuszczane. W miasteczku działały cztery karczmy, w których mężczyźni przepijali majątek. Mimo tych trudności Vianney przyjął misję z entuzjazmem i 10 lutego 1818 r. dotarł na miejsce.
Gorliwość, modlitwa i nawracanie serc
Na początku posługi proboszcz nie zrobił dobrego wrażenia. Jego kazania, wygłaszane z pamięci, były trudne do słuchania. Mówił jednak z serca i z czasem porywał słuchaczy swoją gorliwością. W kazaniach potępiał nie tylko opuszczanie Mszy św., ale także pijaństwo i niemoralne tańce. Surowe słowa drażniły miejscowych karczmarzy, którzy podburzali innych przeciwko niemu.
Równocześnie proboszcz prowadził intensywną modlitwę i surową ascezę. Spędzał godziny na adoracji Najświętszego Sakramentu, spał na gołych deskach i jadł bardzo skromnie. Odmawiał sobie wygód; nawet meble ofiarowane przez dziedziczkę, hrabinę des Garets, oddał, prosząc o wyposażenie kościoła. Zaraz po przybyciu odwiedził wszystkie rodziny w parafii i rozpoczął naukę katechizmu dla dzieci. Dzieci szybko nauczyły się podstaw wiary, a ich znajomość katechizmu stała się wzorem dla okolicy.
Systematyczna praca przyniosła owoce. W 1823 r. biskup erygował w Ars pełną parafię, dostrzegając efekty posługi Vianneya. Jego dobroć i surowy styl życia stopniowo przemieniały obojętne dotąd serca. Kościół, początkowo prawie pusty, wkrótce wypełniał się wiernymi nie tylko w niedziele, lecz także w dni powszednie. Liczba osób przystępujących do sakramentów rosła z każdym rokiem.
Sława i dar kierownictwa duchowego
Choć wciąż czuł się nieudolny i kilka razy próbował zrezygnować z probostwa, jego sława rosła. Opowieści o proboszczu, który spędza całe dnie na modlitwie i sypia po trzy godziny, szybko rozeszły się po okolicy. Do Ars zaczęły przyjeżdżać tłumy pielgrzymów z całej Francji. W dziesiątym roku jego posługi odwiedziło go około 20 000 osób, a w ostatnim roku życia liczba pielgrzymów sięgnęła 80 000. Łącznie przez 41 lat przez małą wioskę przewinęło się około miliona ludzi.
\
Pielgrzymi przybywali, aby skorzystać z sakramentu pokuty i wysłuchać jego rad. Vianney spowiadał długimi godzinami, a na penitentów oddziaływał nie tylko słowem, lecz także darem czytania w sumieniach i proroctwa. Swoje cierpienia – fizyczne i duchowe – ofiarowywał za grzeszników, których rozgrzeszał. Wierzył, że w ten sposób wypełnia Bożą wolę.
Schyłek życia i kult świętego
Surowy tryb życia oraz ciągła posługa spowodowały poważne problemy zdrowotne: bóle głowy, reumatyzm i osłabienie. Mimo to Vianney nie zwalniał tempa. Zmarł 4 sierpnia 1859 r. w wieku 73 lat, otoczony opinią świętości. Pogrzeb zgromadził około 300 kapłanów i 6 000 wiernych. W 1865 r. rozpoczęto budowę bazyliki w Ars, a proces beatyfikacyjny rozpoczęto trzy lata później.
Papież Pius X beatyfikował go w 1905 r., a Pius XI kanonizował w 1925 r. Ten sam papież w 1929 r. ogłosił go patronem wszystkich proboszczów Kościoła. Dziś tysiące pielgrzymów odwiedzają sanktuarium w Ars, aby czcić św. Jana Marię Vianneya – kapłana, który poprzez modlitwę, ascezę i miłość do ludzi odmienił swoją parafię i wywarł trwały wpływ na Kościół katolicki.
Wytrwałość i modlitwa
Historia św. Jana Marii Vianneya pokazuje, jak wytrwałość i modlitwa potrafią przemienić najbardziej zaniedbaną wspólnotę. Mimo braku wykształcenia i wielu przeciwności, proboszcz z Ars nie uległ rezygnacji. Dzięki determinacji, gorliwej posłudze i świadectwu życia stał się jednym z najbardziej znanych kapłanów XIX wieku. Jego życie jest przykładem, że nawrócenie serc wymaga nie tylko słów, lecz przede wszystkim osobistego świadectwa, miłości i modlitwy.
GK