
40 Dni Dla Życia – pod takim hasłem przy przychodni aborcyjnej naprzeciwko Sejmu spotykają się przedstawiciele ruchów Pro-Life. To protest przeciwko łamaniu prawa, ale także modlitwa o nawrócenie pracowników i klientów przychodni. Inicjatywa rozpowszechniona jest w 63 krajach, a rozpoczęła się w Stanach Zjednoczonych.
Jak reagują ludzie?
Jak mówił Gość Radia Warszawa, Remigiusz Żuchowski, uczestnik inicjatywy, spotyka się ona z różnym odbiorem społecznym.
– Spotkali nas ludzie, którzy widzieli nas jak modlimy się i z pełną życzliwością, takim entuzjazmem i takim uśmiechem przywitali nas, popierając. Niektórzy ludzie oczywiście mają jakiś dystans do tego, niektórzy wchodzą w zakłopotanie patrząc na hasła, które na tabliczkach mamy wypisane, że modlimy się za życie, że każde dziecko ma mieć szansę przeżycia, że możemy pomóc nawet kobietom, które są w ciąży.
Jak dodaje nasz gość, modlitwa w intencji nienarodzonych dzieci i ich matek ma ogromną siłę.
Co przynosi ta modlitwa?
– Mamy informacje dotyczące tego, że jednak nasza inicjatywa pomaga przekonać się do tego, że ktoś podjął dobrą decyzję. I jak ciąża była zagrożona, to prośba o modlitwę, osoby, które w tej inicjatywie modliły się i ta ciąża została cudownie doprowadzona do szczęśliwego rozwiązania.
Do wspólnej modlitwy można dołączyć w środy, czwartki i piątki do 13 kwietnia o 18 przy ulicy Wiejskiej 9.
Wojciech Dudkowski