Wesprzyj Radio Warszawa 1% podatku w rozliczeniu PIT za 2019

Home / Wiadomości  / 31 lat temu zamordowano ks. Stefana Niedzielaka

31 lat temu zamordowano ks. Stefana Niedzielaka

fot. facebook.com/Instytut Pamięci Narodowej

Udostępnij!

31 lat temu, w nocy z 20 na 21 stycznia 1989 roku, został zamordowany ksiądz Stefan Niedzielak, proboszcz parafii św. Karola Boromeusza na Powązkach. Zwłoki duchownego znaleziono nad ranem, na plebanii kościoła. Sprawcy do dziś nie zostali wykryci, zaginęły też dowody zebrane na miejscu zbrodni.

 

Ksiądz Niedzielak był kapelanem Armii Krajowej, uczestnikiem Powstania Warszawskiego, a po wojnie współzałożycielem i opiekunem Rodzin Katyńskich. Publicznie upominał się o prawdę w sprawie sowieckiej zbrodni na Polakach w Katyniu.

 

Był twórcą Narodowego Sanktuarium Pomordowanych na Wschodzie na Powązkach. Dzięki niemu w 1981 roku na Cmentarzu Powązkowskim stanął krzyż katyński, zniszczony po kilku godzinach przez bezpiekę. Kapłan zainicjował odsłonięcie na ścianie powązkowskiego kościoła w 1984 roku, epitafium Poległym i Pomordowanym na Wschodzie. Nazywano go „opiekunem” Dolinki Katyńskiej.

 

Duchowny był nękany i szykanowany przez PRL-owskie służby, otrzymywał anonimowe listy i telefony z pogróżkami, życzeniami śmierci oraz wyzwiskami. Bezpieka wielokrotnie podejmowała próby zastraszenia go, pobicia czy porwania.

 

Uroczystościom pogrzebowym księdza Niedzielaka, 26 stycznia 1989 roku, przewodniczył prymas Polski kardynał Józef Glemp (zmarł w 2013 roku). Przybyli liczni biskupi i księża, byli żołnierze Armii Krajowej, delegacja Solidarności i wielotysięczne rzesze ludzi.

 

Stajemy przy trumnie kapłana, który odszedł z tego świata śmiercią gwałtowną. Nie zmarł w sposób naturalny. Mimo swojego wieku cieszył się zdrowiem, energią, lubił pracować. Był człowiekiem odwagi i czynu – mówił prymas Józef Glemp.

 

W śledztwie w sprawie śmierci księdza Niedzielaka ówczesne służby bezpieczeństwa zacierały ślady. Wkrótce po zabójstwie kapłana, Dziennik Telewizyjny podał informację, że wyniki badań „pozwalają na wykluczenie udziału osoby trzeciej, a więc napastnika”.

 

– Wstępne wyniki sekcji zwłok mówią, że bezpośrednią przyczyną śmierci księdza Niedzielaka było złamanie kręgosłupa w jego górnej części bez zewnętrznych objawów. Mogę dodać, że do tej pory przesłuchano 30 osób i na razie jednoznacznie nie umiemy powiedzieć, czy było to zabójstwo czy napad rabunkowy. Jest także sprawdzana inna wersja, czyli nieszczęśliwy wypadek – 25 stycznia 1989 roku o śledztwie mówił rzecznik prasowy stołecznego Urzędu Spraw Wewnętrznych, kapitan Andrzej Zaczyński.

 

O ujawnienie prawdziwych okoliczności zabójstwa księdza Niedzielaka walczył zaprzyjaźniony z nim mecenas Jan Olszewski (zmarł w 2019 roku), a w latach 90. premier. W 2007 roku podkreślał, że bezpieka miała wiele powodów, by zamordować kapłana.

 

– W roku 1944 tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego przewoził materiały katyńskie z Warszawy do Krakowa do depozytu, które były w dyspozycji Polskiego Czerwonego Krzyża,  dla kardynała Sapiechy, więc był osobą wprowadzoną w szereg różnych spraw. Wiązało się to ze znajomością bardzo nieprzyjemnych tajemnic, nie tylko dla władz PRL-u –  mówił Jan Olszewski.

 

Pośmiertnie, w 2008 roku ksiądz Stefan Niedzielak został odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

 

W 2009 roku Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, z powodu niewykrycia sprawców, umorzyła śledztwo w sprawie zniknięcia dowodów rzeczowych z akt sprawy zabójstwa kapłana.

 

Grób księdza Niedzielaka na warszawskich Powązkach oraz sanktuarium upamiętniające ofiary zbrodni katyńskiej i żołnierzy Armii Krajowej, są odwiedzane przez rzesze ludzi.

 

IAR

Wesprzyj Radio Warszawa 1% podatku w rozliczeniu PIT za 2019

Kontynuując przeglądanie strony zgadzasz się na instalację plików cookies na swoim urządzeniu więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close