
20 lat temu, 2 kwietnia 2005 roku odszedł Jan Paweł II. Na czele Kościoła stał od 16 października 1978 roku.
Po raz ostatni Jan Paweł II pojawił się publicznie na audiencji 30 marca 2005 roku. W milczeniu błogosławił obecnych. Niedługo potem jego stan zdrowia gwałtownie się pogorszył. W nocy na plac św. Piotra zaczęli napływać wierni, którzy towarzyszyli Ojcu Świętemu modlitwą. Świat śledził z uwagą wiadomości z Watykanu.
Ostatni dzień życia Papieża Polaka
Ostatni dzień życia Jana Pawła II tak wspominał doktor Renato Buzzonetti , osobisty lekarz papieża. Powiedział, że po południu 2 kwietnia parametry życiowe Jana Pawła II zaczęły nieodwracalnie się pogarszać, choć zachowywał przytomność.
– Około godziny w pół do czwartej ksiądz Stanisław powiedział mi o tych słynnych już dziś słowach papieża pozwólcie mi odejść do Pana. Jan Paweł II wypowiedział je po polsku, bardzo cicho, a usłyszała je siostra Tobiana, która przekazała to natychmiast sekretarzowi papieża, a on mnie. Wydaje mi się więc, że również chory papież podobnie oceniał sytuację, jak oceniliśmy ją my, lekarze.
O godzinie 21.37 doktor Renato Buzzonetti stwierdził zgon Jana Pawła II. Obecni w apartamencie papieskim odśpiewali po polsku „Te Deum”. Zgromadzeni na placu św. Piotra zobaczyli rozświetlone okno papieskiej sypialni. Wkrótce potem wiadomość o śmierci Jana Pawła II przekazał arcybiskup Leonardo Sandri.
-Nasz Ojciec Święty powrócił do Domu Ojca -powiedział.
W odpowiedzi na ten komunikat, na rzymskim placu św. Piotra zapadła głęboka cisza, a potem rozległy się gromkie, niemilknące oklaski.
Co działo się w Polsce?
W Polsce odejściu papieża towarzyszył dźwięk dzwonu Zygmunt na Wawelu. Przed laty, 16 października 1978 roku, ten sam dzwon ogłosił wybór kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Na wieść o śmierci Jana Pawła II tysiące osób gromadziły się w kościołach i na ulicach. Ludzie modlili się, płakali. Wielu z nich mówiło, że po tej śmierci świat zmieni się nieodwracalnie. W wielu miastach odprawiano msze w jego intencji. W Narodowej Mszy za duszę Jana Pawła II na placu Piłsudskiego w Warszawie wzięło udział ponad 200 tysięcy osób.

fot.wikipedia
W bazylice św. Piotra wystawiono na widok publiczny ciało Jana Pawła II. Hołd papieżowi złożyło ponad trzy miliony ludzi.
Na pogrzeb na placu św. Piotra – 8 kwietnia – przybyli prezydenci, premierzy, królowie oraz przywódcy religijni całego świata. Za pośrednictwem telewizji uroczystości pogrzebowe oglądało około dwóch miliardów mieszkańców globu.
Mszy świętej koncelebrowanej przez kardynałów i patriarchów katolickich Kościołów wschodnich przewodniczył ówczesny kardynał Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI. Mówił, że miłość Chrystusa była główną siłą Ojca Świętego, a słowa Jezusa „Pójdź za mną” mogą być kluczem do przesłania jego życia.

fot.wikipedia
Kardynał Ratzinger wyraził pewność, że Jan Paweł II jest już w niebie.
-Możemy być pewni, że nasz ukochany Papież stoi teraz w oknie domu Ojca, patrzy na nas i nam błogosławi. Tak, błogosław nam Ojcze Święty. Twą drogą duszę polecamy Matce Bożej, Twojej matce, która każdego dnia kierowała Tobą i teraz poprowadzi cię ku wiecznej chwale swego Syna, Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Amen -powiedział.
Jednym z uczestników pogrzebu Jana Pawła II był ówczesny arcybiskup Baltimore, kardynał William Keeler .Jego zdaniem przyjazd przedstawicieli innych wyznań zawdzięczać można Janowi Pawłowi II, jego dokonaniom, naukom i osobowości.
To jest zdumiewające, ale to dowód na to, jak ten papież umiał dotrzeć do zwykłych ludzi, umiał dotknąć ich serc. Pamiętam jego wizytę w Baltimore, gdy producentka transmisji telewizyjnej, Żydówka, powiedziała, że był to najbardziej poruszający moment w jej życiu -powiedział kardynał William Keeler.
Proces beatyfikacyjny papieża Polaka rozpoczął w maju 2005 roku jego następca – Benedykt XVI. On też beatyfikował Jana Pawła II 1 maja 2011 roku, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego – święto, które ustanowił papież Polak. Trzy lata później, 27 kwietnia 2014 roku, papież Franciszek na wspólnej uroczystości kanonizował Jana XXIII i Jana Pawła II.
,,Nie lękajcie się” to jego ponadczasowe przesłanie – mówił w Poranku z Radiem Warszawa autor książek dotyczących nauczania papieża ks. prof. Robert Skrzypczak.
– Za czasów Jana Pawła II czymś, co brzmiało najmocniej, to było ” Nie lękajcie się„. Wtedy Jan Paweł II przekazywał nam przesłanie Chrystusa Zmartwychwstałego. Zresztą cały czas, od początku, od inauguracji swego pontyfikatu, Jan Paweł II niestrudzenie kierował naszą uwagę na Chrystusa.
Młode pokolenie kojarzy naszego papieża jedynie z książek i opowieści.
Niezwykły przywilej mieli Ci, którzy mogli obserwować pontyfikat Karola Wojtyły.
-Myśmy żyli jakby pod szyldem ojca. Jan Paweł II dawał nam poczucie takie właśnie, że mamy ojca i nie jesteśmy sierotami. On nam ciągle pokazywał, że jest Pan Bóg żywy, osobowy, działający, że życie nie wyczerpuje się między porodówką a cmentarzem. Że jest coś takiego jak życie wieczne i tego można już doświadczać tutaj -zwrócił uwagę duchowny.
Dziś na naszej antenie wspominamy pontyfikat Jana Pawła II. Bądźcie z nami.
D.K./IAR